Czy ktoś pamięta taki film, a w szczególności konkretną scenę z komedii kryminalnej pt. "Mój kuzyn Vinny", kiedy to główny bohater - będąc wybudzonym ze snu - wybiega w środku nocy ze swojego usytuowanego w środku lasu domku, a następnie opróżnia magazynek rewolweru strzelając we wszystkich kierunkach, ledwo przy tym zwracając na siebie uwagę sowy, poniekąd prowokatorki takiej reakcji?

Piszę o tym, ponieważ silne skojarzenie z tą sceną wywołał u mnie wywiad, jaki ostatnio przeprowadził pewien redaktor Fox News z Ronem Paulem, dzień po ogłoszeniu wyników sondażu CPAC.

Wywiad, przeprowadzany na okoliczność związaną z konferencją CPAC, zaczyna się od odtworzenia zapisu filmowego z ogłoszenia wyników sondażu, co wydaje się być na wskroś słuszną praktyką dziennikarską. Problem jednakże w tym, że Fox News zamiast odtworzyć nagranie z tegorocznego ogłoszenia wyników, puściło nagranie... zeszłoroczne.

Znajdź 10 różnic - z lewej CPAC 2010, z prawej CPAC 2011:

 

Na pierwszy rzut oka nie widać tu nic gorszącego - i tu i tu wygrywa Ron Paul, i tu i tu wyniki ogłasza ten sam facet (w dodatku podobnie ubrany, występujący na takim samym tle i przy takiej samej mównicy), które i tu i tu są niemal takie same... A więc w czym właściwie tkwi problem?

Oczywiście w szczegółach. Rok temu ogłoszeniu wygranej Rona Paula towarzyszyło donośne "buczenie" zwolenników ekskandydata na prezydenta Mitta Romney'a, ostentacyjnie wyrażających swoje niezadowolenie z powodu niekorzystnych dla ich faworyta wyników (poniekąd dla niektórych drugie miejsce gorsze jest od ostatniego). W tym roku jednakże nie znalazło się ich aż tylu na tej konferencji co poprzednio, a ogłoszeniu wyników towarzyszyła zgoła inna reakcja:

 

A oto co widzimy i słyszymy na materiale puszczonym przez Fox News 15 lutego 2011 roku:

 

Zaraz po odtworzeniu tego "niezbyt" aktualnego materiału redaktor Hemmer wygłasza płomienny wstęp:

"Ostatecznie okazał się zwycięzcą, jednakże nie takiej reakcji spodziewasz się, kiedy jesteś typowany na faworyta w wyścigu do Białego Domu. Ogłoszeniu wygranej Rona Paula towarzyszył aplauz wymieszany z wygwizdywaniem. Zapalczywego teksańskiego republikanina bez wątpienia nie wzruszyła taka reakcja."

Po czym, zwracając się bezpośrednio do Ron Paula, dodaje: "Czy wiem pan kim byli ludzie wśród publiczności, którzy pana wygwizdywali?"

Ron Paul odpowiada: "Nie, nie było mnie tam i nie oglądałem tej małej ceremonii na zakończenie."

Ron Paul zatem nie wiedział, jaka była reakcja publiczności i nie mógł przejrzeć tego perfidnego podstępu.

Co zatem spowodowało, że Fox News zdecydowało się na taką zagrywkę, pomimo iż było do przewidzenia i niemal pewnym to, że podstęp ten nie ujdzie uwadze niezależnych mediów? Otóż tu właśnie powracamy do historii faceta, który wstaje z błahego powodu w środku nocy i zaczyna strzelać we wszystkich kierunkach - Fox News wydaje się być zupełnie przerażona samą tylko możliwością ponownego startu w wyborach prezydenckich kongresmena z Teksasu. Z pewnością do dzisiaj pracownicy tej stacji pamiętają, jak sami musieli zaprzeczać własnym wynikom sondażowym (sms-y i online) po jednej z pierwszych republikańskich debat w 2008 roku, kiedy to przytłaczającą większością głosów wygrał Ron Paul.

Podczas gdy Fox News wydaje się powracać na ścieżkę propagandy i haniebnych metod rodem z 2008 roku, to obserwując ostatnie wywiady z Ronem Paulem wcale nie można odnieść wrażenia, jakoby sondaż CPAC znacząco zaważył na mającej wkrótce zapaść decyzji o jego starcie w wyborach prezydenckich.

Start Rona Paula to wciąż rzecz niepewna, ale jak widać niektóry lisy już dostają kociokwiku.

A jakie są reakcje zwykłych ludzi? Pod wideo z Fox News na YouTube  pewien człowiek zamieścił komentarz: I'm voting for Ron Paul just because of the way FOX news tried to play dirty trick's with this video!? - Zagłosuję na Rona Paula tylko dlatego, że Fox News próbowało w nieprzyzwoity sposób zmanipulować to wideo!

Kij ma dwa końce? Oby tym drugim nie oberwał jakiś lis.

Poniżej relacja wspomnianych niezależnych mediów: