W grudniowym numerze "Stosunków międzynarodowych" z 2009 r. ukazał się wywiad z Ronem Paulem przeprowadzony przez Jacka Spendla z Instytutu Globalizacji.

Poruszane w nim tematy dotyczyły także bezpośrednio Polski.

Fragmenty z wywiadu:

[JS] We wrześniu Stany Zjednoczone postanowiły ostatecznie zrezygnować z planu budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. W oczach polskiej opinii publicznej, w tym tych którzy wierzyli, że USA jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, decyzja ta była szokująca. Czy polski lęk jest uzasadniony?

[RP] Rozumiem, że Polacy chcą, żeby Ameryka czuwała nad ich bezpieczeństwem..?

[JS] Tak. Wielu Polaków uważa, że Stany mogą być jedynym gwarantem naszego bezpieczeństwa. Nie bardzo możemy polegać na Niemczech czy Rosji...

[RP]
Te kraje nie bardzo mogą polegać na samych sobie. Ale spójrzmy na Szwajcarię. Wielka armia i zupełnie inne podejście. To tak jak w tej historii, w której Niemiec mówi do Szwajcara po II wojnie światowej: "Mieliśmy ogromne wojsko przy waszej granicy. Dwa razy więcej żołnierzy niż obywateli waszego kraju. Mogliśmy was zaatakować. Co byście wtedy zrobili?". Na co Szwajcar odpowiada: "Kazalibyśmy naszym obywatelom strzelać dwa razy częściej". Innymi słowy, Szwajcarzy trzymali broń w swoich domach i byliby w stanie obronić się sami. To szczególnie ważne, kiedy zmawiają się przeciwko tobie Rosja i Niemcy..

[JS]
Pamiętam wystąpienie byłego ministra obrony (Romualda Szeremietiewa ? Redakcja) , który prawo do posiadania broni argumentował faktem, że w razie ataku agresor potrzebowałby dwadzieścia razy więcej żołnierzy niż uzbrojonych obywateli Polski, co w znacznym stopniu zniechęciłoby obce siły do agresji przeciwko nam.

[RP]
To prawda. Żydzi w hitlerowskich Niemczech nie mieli broni. Być może gdyby oni wszyscy mieli wówczas broń, tak wielu nie zginęłoby w komorach gazowych. Ktoś kiedyś powiedział, możliwe, że to był Niemiec: ?Nigdy nie zamierzaliśmy zaatakować Stanów Zjednoczonych, bo wiedzieliśmy, że trzymają tam broń w każdym gospodarstwie domowym?.

 

Cały wywiad można przeczytać na stronie Instytutu globalizacji lub tutaj.