Taki właśnie tytuł ma jedna z książek autorstwa Doktora, Kongresmena i kandydata na prezydenta  Rona Paula. Czy ten tytuł nie oddaje idealnie tego co obecnie dzieje się w USA, jak nigdy dotychczas ? Aktualną sytuację USA w odniesieniu do idei wolności, której największym orędownikiem jest właśnie Ron Paul ? Postaram się w tym artykule zapytać, odpowiedzieć, a także zobrazować, czy tak właśnie nie jest.

 

Oczywiście nie da się napisać w całości o tym, czym jest obecnie USA, a czym miała być w zamyśle Ojców Założycieli. Ale wszystkie obecne socjalistyczne i anty-wolnościowe wymysły, działania rządu(rządów) są zupełną odwrotnością idei wolnościowych i postrzegania ludzi jako indywidualności, a nie jakiegoś rodzaju uprzywilejowane grupy społeczne. Im więcej władzy w rękach rządu, tym mniej wolności dla obywateli. Brak respektowania i poszanowania Konstytucji USA doprowadził do rozrośniętego rządu i jej wszechogarniającej władzy, a wypadkowe tego stanu rzeczy mamy okazje ujrzeć na własne oczy, a więc do rzeczy.

To czy jesteśmy w stanie dostrzec łamanie podstawowych, naturalnych praw danych nam przez Boga, a nie przez jakikolwiek rząd jest sprawą bardzo dyskusyjną. Nie tylko w USA, ale w całym naszym zachodnim "cywilizowanym" świecie i tu u nas w Polsce. Obecnie propagandowe media nie pokazują rzeczywistego obrazu otaczającej nasz rzeczywistości. Zamiast obiektywnych i prawdziwych informacji otrzymujemy "papkę medialną", a jedynym niezależnym źródłem informacji, których sami możemy się doszukać pozostał internet, póki co jeszcze nie ocenzurowany. Właśnie dlatego przeciętny obywatel czerpiący informację z propagandowych mediów nie jest w stanie obiektywnie, realnie i ze zwykłym zdrowym rozsądkiem przeanalizować co się wokół niego dzieje, to znaczy powolnie wydeptywanej ścieżce ku upadkowi(czyt. totalitaryzmowi). Brak jakichkolwiek podstawowych zasad moralnych, czy nawet zwykłej logicznej analizy. Odbieranie obywatelom wolności na każdym kroku, po przez kolejne nakazy, zakazy, ustawy, regulacje, rozporządzenia i tym podobne socjalistyczne brednie, oczywiście w imię bezpieczeństwa i humanitarnego miłosierdzia. Co oczywiście patrząc na historię i na skutki tego typu działań, które można wykazać empirycznie, mają na celu zrobienia z nas posłusznych niewolników, którzy mają uwierzyć w to, że wolność i patriotyzm oznacza poparcie dla wszystkiego, czego sobie tylko rząd zapragnie...

A więc w moim subiektywnym odczuciu, mamy do czynienia w naszych czasach taką oto wizję starcia pomiędzy: rozrośniętym rządem, blokującym jakąkolwiek kreatywność indywidualną i gospodarczą  vs. obywatelami dążącymi do ekonomicznej i osobistej wolności. W skrócie Tyrania vs. Wolność. Wypadkową tego jest także wojna mediów w udostępnianiu nam obrazu w tym relatywnym i względnym świecie. Nawet na naszym podwórku jest to w jakiś sposób widoczne (TV Trwam). Działania Gazety Wyborczej czy TVN-u pozostawię bez komentarza,do indywidualnej oceny...Najlepszym i najbardziej niezależnym medium w tych czasach jest z pewnością internet, opinie ludzi, ich nagrania i naoczne opisy. Czy internet i ludzie tam udzielający sobie wzajemnie informacji nie stają się jedynym i wiarygodnym źródłem informacji? Jak to miało miejsce w czasach ucisku a ludzie pragnący wolności drukowali "nielegalne" ulotki, broszurki i rozsiewali je wśród zaufanych znajomych i bliskich? Zobaczmy tymczasem co aktualnie dzieje się w "wolnej" Ameryce...

 

W dniu 17.03.2012 podczas Saint. Charles "caucus" odbyły się prezydenckie prawybory, na hali jednej ze szkół średnich w St. Peters od 1 tys. do 2 tys. ludzi (jak podają różne źródła). Wyborcy GOP zjawili  się 2 godziny przed planowanym rozpoczęciem, które miało się rozpocząć o godzinie 10, ale ze względu na pracę organizatorów w rozmieszczeniu wszystkich uczestników na miejscach, prawybory rozpoczęły się około godziny 11. Przewodniczący Eugene Dokes podkreślał znaczenie zasad i zakazu urządzeń nagrywających, przed przerwą poprosił o wyłączenie kamery jednego z uczestników z trybuny. Kiedy mężczyzna odmówił złożenia statywu i schowania kamery, poprosił policję o aresztowanie i wyprowadzenie kamerzysty na zewnątrz, co wzbudziło niezadowolenie i ogólny sprzeciw reszty publiczności w tym dużej grupy zwolenników Rona Paula, którzy uważali że przebieg tych wyborów powinien być przejrzysty i w którym nic nie ma w regulaminie GOP "caucus" o zakazie używania kamer i innych urządzeń nagrywających.  Uczestnicy nie zgadzali się i konfrontowali  samozwańczą decyzję przewodniczącego GOP, gdzie w między czasie zjawiły się posiłki organów ścigania. Wynikło ogólne zamieszanie w wyniku którego organizator ogłosił, że policja radzi ze względów bezpieczeństwa, przerwać spotkania, na skutek czego kilka sekund później odwołał prawybory. W związku z tym wydarzeniem delegacji z tego dystryktu nie będą mieli glosu w krajowej konwencji GOP.

Oto materiały (po angielsku) z tego wydarzenia  z ostatniej w miarę niezależnej TV Russian Today:

I niezależnego programu autorskiego Bena Swanna "Reality Check"

Jest bardzo dużo przesłanek na fałszowanie i kontrolowanie wyborów w USA, ale jak sam Ron Paul mówi nie ma na to "twardych dowodów". Tak samo wiele kontrowersji budzi elektroniczne głosowanie. Ale oczywiście w naszych Polskich mediach nie usłyszymy jakichkolwiek głosów o możliwych fałszerstwach w Amerykańskich wyborach, ale w Rosji, czy na Białorusi to i owszem...

Dodatkową ciekawą informacją może być podpisana przez Obamę "anty-protestacyjna" ustawa H.R 347

Oto materiał (po angielsku):

Albo podpisana w zeszłym tygodniu w piątek wieczorem po cichutku, bez żadnego rozgłosu, ustawa dotycząca krajowych zasobów obronnych, która to daje Obamie władzę do kontrolowania Amerykańskimi zasobami w czasie wojny i pokoju, włączając w to jedzenie, wodę, ropę i transport...

Czy nie jest to jawne przygotowanie się do wojny nie tylko z Iranem, ale i możliwej III wojnie światowej?

Przedstawione tu zestawienie informacji pozostawię bez większego komentarza do samodzielnego przemyślenia, samodzielnej analizy i samodzielnego zagłębienia się w temacie.

Ron Paul jest duchem Ojców Założycieli, którzy rozumieli problem ewentualnego przerostu władzy nad obywatelami przez kompleks militarno-rządowo-korporacyjny. Ron Paul i jego idee są jedyną i ostatnią alternatywą dla tego co się dzieje nie tylko w USA ale w całym "cywilizowanym" świecie. Ale jak sam mówi, te idee trzeba szerzyć i rozprzestrzeniać, bo: "Rozprzestrzeniającej się idei nie można zatrzymać, a idei której czas nadszedł nie może zatrzymać jakakolwiek armia, czy jakikolwiek rząd." Niech te słowa będą otuchą i pocieszeniem dla tych którzy myślą, że chodzi tu tylko o wygranie wyborów prezydenckich przez Dr. Rona Paula ...